Publikacje

15 wrz 2020

Przyszłe matki poszkodowane przez zapisy tarczy antykryzysowej

Wprowadzenie zapisów tarcz antykryzysowych wprowadziło duże zamieszanie w postepowaniach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Luki w przepisach, oraz brak dostosowania rozwiązań przyjętych w tarczach do rzeczywistości pozbawiły tysiące osób, w tym kobiet przebywających na zwolnieniach lekarskich związanych ze zbliżającym się porodem, należnych im zasiłków.  Przypomnijmy, że w takim przypadku wysokość zasiłku wylicza się na podstawie średniej uzyskanej z 12 miesięcy. Co do zasady, bowiem w przypadku zmiany umowy o pracę, np. poprzez zmianę wymiaru czasu pracy, podstawę do wyliczenia wysokości zasiłku stanowi wynagrodzenie ustalonego dla nowego wymiaru czasu pracy.

Przykład: Pani Anna pracuje na umowie o pracę, na pełny etat za wynagrodzeniem w wysokości 5000 zł brutto. Przechodząc na zwolnienie lekarskie Pani Anna otrzyma zasiłek chorobowy wyliczony od kwoty 5000 zł.

Skąd zatem całe zamieszanie?

Pracodawcy, którzy skorzystali z rozwiązań tarczy mieli możliwość jednostronnie zmienić warunki pracy i płacy pracownikom, również i takim którzy przebywali na zwolnieniach lekarskich.

Zmniejszenie wymiaru czasu pracy z powodu COVID-19 zasadniczo dotyczy pracowników, na których pracodawca chce wystąpić z wnioskiem o dofinansowanie wynagrodzeń i składek ZUS z FGŚP. Może zatem nie obejmować wszystkich pracowników. Jeżeli jednak tak się stało, czyli obniżono wymiar czasu pracy również zatrudnionym, którzy w tym czasie m.in. przebywali na zwolnieniach lekarskich, za które przysługiwało im wynagrodzenie chorobowe lub zasiłek ZUS (chorobowy, opiekuńczy), a następnie pobierali świadczenie rehabilitacyjne lub zasiłek macierzyński i wraz z obniżeniem etatu doszło do zmniejszenia ich wynagrodzenia, podstawę wymiaru zasiłku należało ustalić ponownie z uwzględnieniem nowego wynagrodzenia.

Co to oznacza dla Pani Anny?

Pani Anna otrzyma zdecydowanie niższy zasiłek chorobowy, bądź macierzyński, pomimo tego, że przez okres 12 miesięcy otrzymywała wyższe wynagrodzenie (w sytuacji kiedy pracodawca zmieni Pani Annie wynagrodzenie z 5000 zł brutto na 4000 zł brutto). Poszkodowane zostają zatem kobiety w ciąży, które nie mają realnego wpływu na wysokość otrzymywanego świadczenia, w przypadku gdy pracodawca przystąpi do tarczy.

Największą niekorzyść związaną z interpretacją przez ZUS przepisów zasiłkowych w zakresie ustalania podstawy wymiaru świadczeń, jeżeli dochodzi do zmiany etatu, odnoszą pracownice w ciąży, które po okresie pobierania zasiłku chorobowego nabywają bezpośrednio prawo do zasiłku macierzyńskiego. Problem dotyczy też osób, którym w tym czasie przysługuje świadczenie rehabilitacyjne lub zasiłek opiekuńczy. W razie zmiany wymiaru czasu pracy podstawę wymiaru zasiłku chorobowego stanowi wynagrodzenie ustalone dla nowego wymiaru czasu pracy. Warunek dla ustalenia nowej podstawy jest taki aby zmiana etatu nastąpiła w miesiącu, w którym powstała niezdolność do pracy, lub w okresie maksymalnie 12 miesięcy poprzedzających tę niezdolność. Zasada ta dotyczy również m.in. zasiłku macierzyńskiego i opiekuńczego.

Zgodnie ze stanowiskiem ZUS, jeżeli między okresami pobierania zasiłków doszło do zmiany wymiaru czasu pracy, podstawę wymiaru dla kolejnego zasiłku należy ustalić ponownie. Czy jest to stanowisko słuszne? Nie do końca.

Co można z tym zrobić?

Istnieją rozwiązania, które to przekładają się na argumentację dla ubezpieczonych w sporach z ZUS. Niemniej jednak, nietrafione przepisy należy zmienić u źródła, tym bardziej, że wciąż brak jest wyroków, które to wskazywałyby na to w jaki sposób orzekają Sądy w takich przypadkach. W czwartek na posiedzeniu Senatu resort wniósł o zmianę obowiązujących przepisów. Z założenia podstawa wymiaru świadczenia z ubezpieczenia chorobowego nie będzie uwzględniać zmiany wymiaru czasu pracy wynikającej z tarczy. Projekty w tym zakresie mają pojawić się niebawem, o czym będziemy informować Państwa na bieżąco.

Sprawdź też