Publikacje

28 sty 2026

ZUS wyklucza ubezpieczonego po 10 latach od momentu zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych i zobowiązuje do zwrotu wszystkich pobranych zasiłków. Czy słusznie?

Joanna Kawecka

Radca Prawny. Specjalistka ubezpieczeń społecznych.

Skontaktuj się ze mną

Czy dekada regularnego opłacania składek i kontroli organu rentowego gwarantuje bezpieczeństwo ubezpieczonego? Historia Pani Anny, od której po 10 latach ZUS zażądał zwrotu 305 tys. zł, dowodzi, że urzędnicy potrafią zakwestionować tytuł do ubezpieczeń nawet po upływie wielu lat. Poniżej publikuję analizę sprawy, w której dzięki skutecznej argumentacji przed sądem udało się wykazać realność współpracy małżeńskiej i zatrzymać politykę usilnego doszukiwania się przez ZUS nieprawidłowości po stronie ubezpieczonego.

Pani Anna w 2013 r. została zgłoszona przez swojego męża jako osoba współpracująca. Pani Anna prowadzi również własną działalność gospodarczą, której przedmiot działalności zbieżny jest z firmą męża. Jednocześnie była zatrudniona na małą część etatu na umowie o pracę u innego płatnika.

W 2023 r. ZUS wszczął w firmie męża Pani Anny kontrolę, która ostatecznie zakończyła się wydaniem decyzji wyłączającej Panią Annę z ubezpieczeń społecznych od 2019 r. W ocenie ZUS Pani Anna zbyt często pobierała zasiłki chorobowe, opiekuńcze oraz zasiłek macierzyński. W świetle tych okoliczności współpraca pomiędzy małżonkami w ocenie ZUS była czynnością pozorną w rozumieniu art. 83 k.c. ZUS uznał, że działania wykonywane przez Panią Annę miały w praktyce na celu uprawdopodobnienie istnienia tytułu do ubezpieczeń społecznych w celu korzystania z zasiłków, a nie osiąganie dochodów ze współpracy ani podejmowanie systematycznych, ciągłych, bieżących działań na rzecz płatnika.

Wraz z decyzją wykluczającą Pani Anna otrzymała decyzję o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń w wysokości ok. 305 000 zł.

W trakcie procesu wykazaliśmy, że Pani Anna spełnia przesłanki osoby współpracującej, a tym samym posiada tytuł do ubezpieczeń. Za współpracę przy prowadzeniu działalności gospodarczej, powodującą obowiązek ubezpieczeń emerytalnego i rentowych, uznać należy taką pomoc udzieloną przedsiębiorcy przez jego małżonka, która ma charakter stały i bez której stanowiące majątek wspólny małżonków dochody z tej działalności nie osiągałyby takiego pułapu, jaki zapewnia ich współdziałanie przy tym przedsięwzięciu (wyrok Sądu Najwyższego z 20 maja 2008 r., sygn. akt II UK 286/07).

Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku: „Podejmowane przez odwołującą czynności dotyczące pomocy w prowadzeniu działalności gospodarczej płatnika miały istotne znaczenie, były z nią bezpośrednio związane, miały charakter stały i systematyczny, miały także istotne znaczenie dla przychodów prowadzonej przez zainteresowanego działalności gospodarczej oraz znaczący ciężar gatunkowy. Odwołująca bowiem przyjmowała klientów, pozyskiwała nowych klientów, prowadziła sprawy, gdy okazały się one trudniejsze w związku z prowadzonymi kontrolami US czy ZUS, kontrolowała pracowników czy prawidłowo dokonują rozliczeń. Co najważniejsze bez odwołującej działalność firmy nie mogła być nadal prowadzona, ponieważ tylko ona posiada stosowne uprawnienia księgowej.”

Jest to kolejna sytuacja, gdzie ubezpieczony nieprzerwanie jest zgłoszony do ubezpieczeń społecznych od lat, za którego opłacane są regularnie składki, któremu wypłacane są przez ZUS świadczenia, co do którego prowadzone były wcześniej kontrole, a jednak po prawie 10 latach ZUS uznaje, że tytułu do podlegania jednak nie ma. Nie może natomiast dochodzić do sytuacji, w których przewaga organów administracji publicznej jest tak wyraźna. W szczególności w sprawach, gdzie organ przez lata pozostawia ubezpieczonych bądź płatników w usprawiedliwionym przekonaniu, że posiadają tytuł do ubezpieczeń, a dopiero po uznaniu, że wysokość zasiłków w ocenie ZUS jest wysoka – organ w niczym nieskrępowany sposób ten tytuł kwestionuje. Ta konstatacja prowadzi do zakwestionowania takiego sposobu postępowania z obywatelem w ramach czynności wyjaśniających organu rentowego, w którym dokonuje się „trałowego” sprawdzania wszelkich pobieranych uprzednio świadczeń, po to, aby po latach wydać decyzję wykluczającą z ubezpieczeń i zaangażować wnioskodawców do podejmowania kroków prawnych, w postępowaniach które trwają latami.

Dodać w tym miejscu trzeba, że poszukiwanie w głębokiej przeszłości uchybień bądź nieprawidłowości utrudnia bądź w ogóle uniemożliwia obywatelowi skuteczny sposób obrony i prowadzi do zakwestionowania realizacji prawa do obrony, a w istocie ograniczenie materialnego prawa do sądu, wyrażonego art. 45 Konstytucji RP. Jeżeli bowiem ubezpieczonemu przyznaje się prawo i wypłaca się zasiłek bez jego kwestionowania na wstępnym etapie, na co organ rentowy ma aż 30 dni, od dnia złożenia dokumentów, zgodnie z art. 64 ust. 1 ustawy o zasiłkowej, to następcza weryfikacja uprawnień do tego zasiłku, dokonywana po wielu latach, a zakończona decyzją jeszcze w dalszym okresie, powinna być niedopuszczalna. Wyrok jest prawomocny, ZUS nie złożył apelacji.

Joanna Kawecka

Radca Prawny. Specjalistka ubezpieczeń społecznych.

Wypełnij formularz i skontaktuj się ze mną. Pomogę Tobie w sprawach związanych z ZUS.